Piątek, 18 Września
Księga Mądrości 4,7-15.
Sprawiedliwy, choćby umarł przedwcześnie, znajdzie odpoczynek. Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości – życie nieskalane. Ponieważ spodobał się Bogu, został umiłowany, a żyjąc wśród grzeszników, został przeniesiony. Zabrany został, by złość nie odmieniła jego myśli albo ułuda nie uwiodła duszy, bo urok marności przesłania dobro, a burza namiętności mąci prawy umysł. Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele. Dusza jego podobała się Bogu, dlatego pośpiesznie uszła spośród nieprawości. A ludzie patrzyli i nie pojmowali ani sobie tego nie wzięli do serca, że łaska i miłosierdzie nad Jego wybranymi, i o świętych Jego staranie.
Księga Psalmów 148(147),1-2.11-13a.13c-14.
Chwalcie Pana z niebios, chwalcie Go na wysokościach. Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie, chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy. Królowie ziemscy i wszystkie narody, władcy i wszyscy sędziowie ziemi, młodzieńcy i dziewczęta, starcy i dzieci. Niech imię Pana wychwalają, bo tylko Jego imię jest wzniosłe. Majestat Jego ponad ziemią i niebem On pomnaża potęgę swojego ludu. Oto pieśń pochwalna wszystkich Jego świętych, synów Izraela, ludu, który jest Mu bliski.
Ewangelia wg św. Łukasza 2,41-52.
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga, i u ludzi.
Św. Jan Paweł II
Nieomalże natychmiast po narodzeniu Jezusa, nieuzasadniony gniew, który zagrażał Jego życiu, uderzył także w tyle innych rodzin, powodując śmierć Świętych Młodzianków. Przywołując to straszne wydarzenie, którego doświadczył Syn Boży i jego rówieśnicy, Kościół czuje się wezwany do modlitwy za rodziny, którym grozi niebezpieczeństwo, czy to z wewnątrz, czy z zewnątrz. Święta Rodzina z Nazaretu jest dla nas nieustającym wyzwaniem, które zmusza nas do zgłębiania tajemnicy „domowego Kościoła” i każdej ludzkiej rodziny. Jest dla nas bodźcem, który zachęca nas do modlitwy za rodziny i z rodzinami oraz do dzielenia tego, co stanowi dla nich radości i nadzieje, ale również troski i zmartwienia. Tak naprawdę doświadczenie rodziny powinno stać się codziennym ofiarowaniem, jak święta ofiara, dar miły Bogu. To samo pokazuje nam ewangeliczny opis ofiarowania Jezusa w świątyni. Jezus „światłość na oświecenie pogan”, ale także „znak, któremu będą się sprzeciwiać” (Łk 2,32.34) chce przyjąć to ofiarowanie każdej rodziny, tak jak przyjmuje chleb i wino w Eucharystii. On chce zjednoczyć w przeznaczonych na przeistoczenie chlebie i winie te ludzkie nadzieje i radości, ale również nieuniknione cierpienia i troski właściwe dla życia każdej rodziny, włączając je w misterium swojego Ciała i swojej Krwi. Następnie daje to Ciało i tę Krew w Komunii jako źródło duchowej siły, nie tylko dla pojedynczych osób, ale także dla całych rodzin. Niech Święta Rodzina z Nazaretu pomoże nam zrozumieć jeszcze głębiej powołanie każdej rodziny, której godność i świętość wywodzi się od Chrystusa.
Źródło: http://ewangelia.org