loading...
Imieniny: Bernarda, Czesławy, Grety
| czytania na dziś »

Poniedziałek, 12 Stycznia

Pierwsza Księga Samuela 1,1-8.

Był pewien człowiek z Ramataim, Sufita z górskiej okolicy Efraima, imieniem Elkana, syn Jerochama, syna Elihu, syna Tochu, syna Sufa, Efratejczyka. Miał on dwie żony: jednej było na imię Anna, a drugiej Peninna. Peninna miała dzieci, natomiast Anna ich nie miała. Corocznie człowiek ten udawał się z miasta swego do Szilo, aby oddać pokłon i złożyć ofiarę dla Pana Zastępów. Byli tam dwaj synowie Helego: Chofni i Pinchas - kapłani Pana. Pewnego dnia Elkana składał ofiarę. Dał wtedy żonie swej Peninnie, wszystkim jej synom i córkom po części ze składanej ofiary. Również Annie dał część, lecz podwójną, gdyż Annę bardzo miłował, mimo że Pan zamknął jej łono. Jej rywalka przymnażała jej smutku, aby ją rozjątrzyć z tego powodu, że Pan zamknął jej łono. I tak się działo przez wiele lat. Ile razy szła do świątyni Pana, tamta dokuczała jej w ten sposób. Anna więc płakała i nie jadła. I rzekł do niej jej mąż, Elkana: «Anno, czemu płaczesz? Dlaczego nie jesz? Czemu się twoje serce smuci? Czyż ja nie znaczę dla ciebie więcej niż dziesięciu synów?»

Księga Psalmów 116(115),12-13.14-17.18-19.

Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył? Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana. Wypełnię me śluby dla Pana przed całym Jego ludem. Cenna jest w oczach Pana śmierć Jego wyznawców. O Panie, jestem Twoim sługą, Twym sługą, synem Twojej służebnicy. Ty rozerwałeś moje kajdany. Tobie złożę ofiarę pochwalną i wezwę imienia Pana. Wypełnię me śluby dla Pana przed całym Jego ludem. W dziedzińcach Pańskiego domu, pośrodku ciebie, Jeruzalem.

Ewangelia wg św. Marka 1,14-20.

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

Św. Efrem

Przyszli do Niego rybacy i stali się rybakami ludzi, jak jest powiedziane: „Oto posyłam po wielu rybaków – wyrocznia Pana – by ich wyłowili, a następnie poślę wielu myśliwych, by polowali na nich na wszystkich górach i na wszystkich pagórkach” (Jr 16,16). Gdyby posłał mędrców, to powiedziano by, że przekonali lud lub oszukali mocą swoich słów. Gdyby posłał bogaczy, to powiedziano by, że ułaskawili lud, karmiąc go, przekupili pieniędzmi i w ten sposób zdominowali. Gdyby posłał siłaczy, to powiedziano by, że zaimponowali im siłą lub zmusili przemocą. Ale apostołowie nie mieli nic z tego. Pan to pokazał na przykładzie Szymona Piotra. Brakowało mu odwagi, bo przestraszył się słów służącej; był biedny, bo nie miał z czego zapłacić swojej części podatku (Mt 17,24nn). „Nie mam srebra ani złota – powiedział Piotr” (Dz 3,6). I był niewykształcony, bo kiedy zaparł się Pana, nie potrafił wykręcić się od zdrady żadną sztuczką. Wyruszyli zatem ci rybacy i odnieśli zwycięstwo nad silnymi, bogatymi i mądrymi. Wielki cud! Byli słabi, ale bez przemocy przyciągali silnych do tej nauki; ubodzy, lecz nauczali bogaczy; nieuczeni, ale zdobywali uczniów wśród mądrych i roztropnych. Mądrość świata ustąpiła miejsca tej mądrości, która sama jest mądrością nad mądrościami.



Źródło: http://ewangelia.org
do góry Array ( [status] => 1 )